Blog > Komentarze do wpisu
Dzieciaki Wengera karają Porto

 

We wtorkowym meczu 1/8 finału Arsenal bez najmniejszego problemu rozgromił FC Porto. Hat-tricka skompletował Bendtner, a po golu dołożyli jeszcze Nasri i Eboue. Wynik dwumeczu 6:2 na korzyść Kanonierów.

Mam problem rozsądzić czy to Arsenal był tak mocny, iż Porto mogło tylko czekać na egzekucję czy też Porto rozegrało tak słabe zawody że "The Gunners" bez największych gwiazd wygrało.
Myślę iż Porto po prostu przestraszyło się Arsenalu, kibiców, atmosfery. Mecz przegrali w głowach zanim wbiegli na murawę. Portugalczycy przyjechali z myślą aby utrzymać korzystny wynik z Porto lecz było to gigantycznym błędem, zapomnieli chyba jak cenna jest bramka na wyjeździe i że Arsenalowi wystarczy skromne 1:0. Trzeciemu zespołowi ligi portugalskiej brakowało wyraźnego lidera, przywódcy, mózgu drużyny. Obrońcy zagrali tak jakby grali w jakieś prowincjonalnej lidze trampkarzy. Brakowało charyzmy, samozaparcia, jakiejś sportowej ambicji.


Teraz nasuwa się pytanie - co dalej ze "Smokami"? W lidze walczą jeszcze o prawo awansu do LM bo chyba sami piłkarze wiedzą iż dogonienie Benfici jest wręcz niemożliwe. Zespół, który był etatowym uczestnikiem LM teraz prawdopodobnie będzie musiał zadowolić się Ligą Europejską. Zapewnie z klubu odejdzie Jesualdo Ferreira i Hulk na którego ostrzą sobie zęby najwięksi.

Oczywiście Porto zagrało słabo ale nie umniejszajmy zasług Arshavina i spółki. Arsenal rozegrał naprawdę dobre a nawet bardzo dobre spotkanie. Pod nieobecność Fabregasa mózgiem drużyny był Nasri, który świetny występ zwieńczył wspaniałym golem. Udział aż w 3 golach miał Arshavin, który do niedawna był jeszcze kontuzjowany. Szkoda tylko że nie strzelił bramki a okazję miał wręcz wyśmienitą. Mamy jeszcze Bendtnera, strzelca 3 bramek. Nie wiem dlaczego ale ten chłopak nie przekonuje mnie gole które strzelił nie były objawem jego geniuszu, najzwyczajniej w świecie był tam gdzie miał być i dołożył nogę. 3-go gola strzelił z karnego.

Ciekawe jak będzie grał londyński klub kiedy do składu wrócą Van Persie, Fabregas czy też Gallas, końcówka sezonu w lidze angielskiej zapowiada się więcej niż arcyciekawie.

środa, 10 marca 2010, halus_zabrze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Blogi Sportowe